Разработка платного шаблона Joomla

Po berlińskiej kolacji zorganizowanej przez Magdę Maduixę, Hania zaproponowała: A może byście tak do mnie tak przyjechały, do Torunia? Pomysł podchwyciłyśmy szybko, a dla chcącego nic trudnego. W ciągu paru miesięcy wieść o spotkaniu rozprzestrzeniła się i tak z kameralnego rozrosło się do toruńskiego Drutozlotu! Hania została główną organizatorką.

After dinner in Berlin organised by Magda Maduixa, Hania proposed to us: Would you like to visit me in Toruń? We thought it is a great idea. The news about the meeting spread and somehow during couple of months Drutozlot in Torun was born and Hania organised it!

Drutozlotowe przypinki.

Nasz zaprzyjaźniona czwórka wysruszła na weekend do Torunia, by spotkać się ze znajomymi i poznać nowe polskie dziewiarki. Podróż zaczęłyśmy jak na dziewiarki przystało, Monika i Renata przewijały wełnę, bo była potrzebna by zacząć nową robótkę... W Toruniu zebrało się nas około 5o osób I nie sposób było wszystkich wymienić. Z pomocą przyszły Asja i Marzena, które obdarowały nas przypinkami z imionami.

Our group of four went for a weekend to Torun to meet knitting friends a get to know new Polish knitters. We started journey as real knitters, Monika and Renata were winding yarn to start a new knitting project... Almost 50 people gathered in Toruń and it was hard to name everyone! Asja and Marzena helped us and gifeted pins with names to make knowing each other easier.

b_0_250_16777215_00_images_polkaknits_torun_phone4.jpg

Była okazja do podziwiania ręcznie przędzionych wełen, do podziwiania gotowych dzianin. Zachwycałam się włóczkami Julie Asselin przywiezionym przez Chmurkę, oglądałam włóczki, które zabrała Gosia z Inspiracji, zerkałam na przecudownie farbowane “jeże” przywiezione przez Tuptup. Marzena zabrała ze soba sweterek Endearment, a Monika Old Romance. Gradient Marii DeGustibus wzbudzał ogólny zachwyt, a ile było chętnych dusz by go przygarnąć! Bardzo cieszę się, że miałam okazję chwile porozmawiać z Dorotą ze Swetrów Doroty.

It was agreat opportunity to see many hand spun yarn, to admire knits. I was amazed by Julie Asselin yarn from Chmurka, I watched yarns brought by Gosia from inspiracje and saw Hedgehog which we're taken by Tuptup. Marzena showed me her Endearment and Monika Old Romance. Gradient hand spun by Maria DeGustibus was admired by many of us! I'm so happy I could talk a while with Dorota from Swetry Doroty.

Chmurkowe cuda.b_0_250_16777215_00_images_polkaknits_torun6.jpgfot. Asjab_0_250_16777215_00_images_polkaknits_torun11.jpgJoanna i MarzenaMonika

A co ja miałam ze sobą? Od czasu do czasu dziergałam zieloną chustę, która przewija się na moim Instagramie. Sweter nad którym pracowałam parę ostatnich miesięcy niedługo ujrzy światło dzienne, a tymczasem skupiłam sie na wspaniałym dziergajacym towarzystwie. Dziękuję Wam!

And what have I got with me? From time to time I knitted a green shawl known from my Instagram. The sweater which I worked on for a couple of months will see daylight in the next few days. Meanwhile I was happy to spend time with my knitting friends. Thank you!

fot. Lucja

Tym razem byłam nieugietą minimalistką I przywiozłam z podróży jeden jedyny moteczek, ale bardzo wyjatkowy. Popatrzcie na to farbowanie, oczywiście z odrobiną różu. Książeczka jest pamiątką z Żywego Muzeum Piernika, które bardzo polecam. Oprócz poznania przepisu na prawdziwy toruński piernik I dowiedzenia się o technologii jego powstawanie, przede wszytskim wizyta tam jest wspaniałą zabawą! A moje dziewczynki bardzo polubiły historię o Mikołaju i chętnie ogladaja piękne ilustracje.

This time I was minimalist and bought only one skein of yarn but a very spevial one. Look at thie dye with a hint of pink of course. The book is a souvenir from Live Museum of Gingerbread. I can highly recommend it. You can learn how true gingerbread is made and how technology changed during the centuries. And my girls loves the fairytale about Mikołaj who baked gingerbread, it veru beautifully illutrated.

b_0_250_16777215_00_images_polkaknits_torun2.jpgDekorowanie pierniczków.

W każdej możliwej chwili wraz z Joanną, Moniką i Renatą dziergałyśmy. W Manekinie, w restauracji meksykańskiej, w kawiarniach, czekając na pociąg i oczywiście podczas podróży...A gdzie wybierzemy się następnym razem? Kto wie...

In every possible moment Joanna, Monika, Renata and I knitted. In Manekin, in mexican restaurant, in cafe's, waiting for the train and during the journey. We are we going next time? Who knows...

W Manekinie...W meksykańskiej restauracji...W kawiarni...Od lewej: Ja, Monika, Renatab_0_250_16777215_00_images_polkaknits_torun8.jpg

W następnych postach napiszę o moich wakacyjnych projektach, do przeczytania!

In the next posts I will write about my summer projects, see you!